sobota, 11 listopada 2017

Recenzja Fotoksiążki Saal-Digital

Witam was po dłuugiej przerwie ;)

Dziś przychodzę z recenzją, na instagramie spotkałam się z możliwością testu fotoksiążki przez Saal-Digital, więc wysłałam swoje zgłoszenie.

Po kilku dniach firma odezwała się do mnie i dała możliwość zamówienia fotoksiążki za 150 zł. Niestety przegapiłam termin wykorzystania kuponu, ale firma przedłużyła mi tę możliwość więc zmobilizowałam się i stworzyłam sobie małe wspomnienia.

W fotoksiążce zawarłam zdjęcia z wakacji i kilka momentów po wakacjach które wydały mi się odpowiednie do tego aby przetestować takie coś.

 Zdjęcia robione były w większości nikonem A900 dwa zdjęcia są zrobione nikonem d5000 i jedno jest zrobione przednią kamerą samsunga j5 2016.

Widzimy tu przekrój różnych jakości od 20,1 Mpx po 5 Mpx.







Tu mamy porównanie zdjęcia z telefonu po prawej i z nikona d5000 po lewej, mimo rozmieszczenia zdjęcia na prawie całą stronę nie tracą one na jakości.



Wybrałam fotoksiążke z okładką watowaną co bardzo mi się podoba, ilość stron wybrałam podstawową. Okładki możemy wybierać różne czy błyszczące, metaliczne, skóropodobne, bez watowania etc. Strony również są do wyboru albo matowe takie jakie wybrałam ja albo z papieru fotograficznego. Co przypadło mi bardzo do gustu to jest to iż zdjęcia możemy  ustawiać panoramicznie,, chodzi mi o to że jedno zdjęcie można rozłożyć na dwie strony fotoksiążki jak widzicie na zdjęciu z molem w Kołobrzegu, nie każdy producent fotoksiążek daje taką możliwość. Mamy możliwość zrezygnowania z kodu jednak jak widzicie po zdjęciach nie przeszkadza ten kod jest on na ostatniej stronie książki i na okładce. Fajne jest również to że możemy na okładce napisać co chcemy i dodać sobie zdjęcie co również nie każdy producent pozwala nam to zrobić. Na co dzień zajmuję się tworzeniem fotoksiążek w pracy o ile jest to czasochłonne i trochę męczące to do tej pory nie podobała mi się możliwość stworzenia takiej książki, wolałam wywołać zdjęcia i włożyć je do albumu, nie lubię też albumów klejonych ponieważ nie możemy nic więcej z tymi zdjęciami zrobić a ja lubię zdjęcia wyjmować i wkładać do ramek. Fotoksiązki które ja wykonuje są oczywiście w różnych wymiarach ale nie ma aż takiego wyboru jak tu, okładka jest czarna z małym zdjęciem uwierzcie małym, lub "personalizowana" gdzie zdjęcie jest zazwyczaj na całej okładce i napis też nie jest jakiś interesujący. Ilość obrazków jakie dodatkowo możemy sobie wstawić jest ograniczona. Strony są wykonywane na papierze fotograficznym czego nie możemy sobie wybrać, a zdjęcia  kiedy już je oglądamy są ani matowe ani błyszczące i ciemne miejsca mają ciapki ;) . Tu gdy otworzyłam przesyłkę najpierw moim oczom ukazała się okładka, super watowana co daje nam takie uczucie "grubości" okładki, następnie po otwarciu zobaczyłam super strony matowe i grubsze, jest to grubsza wersja bloku technicznego. Zdjęcia są tak nadrukowane że ich kolory biją po oczach, nie ma żadnych mankamentów na ciemnych miejscach stron. Możemy ułożyć zdjęcie panoramicznie co w ogóle go nie zniekształca, jeżeli mamy coś co nie podoba nam się na zdjęciu możemy dodać dodatkowy obrazek jak np. ja zrobiłam tak znów na zdjęciu z molem w Kołobrzegu.
Jak widać nie tracimy na jakości zdjęć mimo tego czym były zrobione, możemy je dowolnie modyfikować i jakość pozostaje ta sama. 

Podsumowując książka kosztowała 150 zł + 20 zł przesyłki kurierem z Niemiec. Jej wymiary to 19x19 cm. Mimo iż jest to niby mały wymiar w rzeczywistości nie wygląda na tak małą a zdjęcia w niej wcale nie są jakieś miniaturowe. Do wyboru mamy różne wielkości książek, różne okładki oraz papiery z jakich ma być wykonana, co jest fajne bo mamy w czym wybierać. Zdjęcia są bardzo kontrastowe co daje nam bardzo kolorową fotoksiążkę.  Ja dostałam kod na wykorzystanie więc zapłaciłam tylko za wysyłkę. Paczka szła ponad tydzień ale tu trzeba wziąć pod uwagę  czas realizacji i drogę jaką pokonuje ona do nas. Płatność, jest tu mały kruczek aby za nią zapłacić musicie mieć kartę kredytową lub paypala. Ja ani karty kredytowej ani paypala co przedłużyło zamówienie fotoksiążki o dwa dni ponieważ założyłam paypala i musiałam sobie zasilić konto o koszt przesyłki a księgowanie pieniążków zajęło ok 2 dni. Po tym jak zapłaciłam książka poszła do realizacji. 

Książkę możecie zamówić/ zrobić projekt  za pomocą programu który możecie pobrać na stronie http://www.saal-digital.pl/, po stworzeniu projektu przed zamówieniem przeglądacie go z programem, tam wszystko jest opisane, aby nie było żadnych nieporozumień, i zamawiacie. Wszystko jest bardzo intuicyjne.

I to by było chyba na tyle. Bardzo polecam fotoksiążkę od Saal-Digital ponieważ dzięki nim przekonałam się do tworzenia małych wsponień w jednym miejscu. W moich albumach zazwyczaj zdjecia są nie poukładane a tu możemy zrobić to hronologicznie i nic nam tego nie zburzy ;) 

Napiszcie w komentarzach czy zamawiacie fotoksiązki czy wolicie albumy, a może nie wywołujecie w ogóle wspomnień ?  

Do zobaczenia Paulina ;))


1 komentarz: