Witam was wszystkich bardzo Serdecznie ;) Dziś późną porą przedstawiam wam Ulubieńców. Nie będzie ich na yt ;) ale będą tutaj :) Nie ma nas często Tu i Na kanale ponieważ większość czasu zabiera nam szkoła zajęcia pozalekcyjne jak i inne ważne sprawy ;) mam nadzieje że nam wybaczycie ;) mam dla was kilka nowych postów więc postaram się je publikować regularnie ;)) postaram się także zagonić Karolinę do pracy ;))
Zaczynam po długim wstępie ;))
Ulubieńcy będą chaotyczni trochę tego trochę tego Więc: ;))
Mleczko do demakijażu z Biedronki BeBeauty Face expertiv sprawdza się dobrze poniżej macie opis nie podrażnia ja zmywam nim oczy. ;) mówiłam o nim w filmikach o ulubieńcach na yt jest wydajny i tani ;)
Pisałam już o tym produkcie osobny post ale mogę wam powiedzieć że działa po prostu wyśmienicie ;) moją twarz okupują dwa wielkie wulkany w okolicy ust na brodzie nie mogłam się ich pozbyć ale pomógł Termentilae z Ziaji i kosztuje tak mało ;)
Niezastąpiony duet na jesienne poranki jak i dni pędzel z EcoTools + Róż z Lovley w kolorze Cranbery Kiss cudo ;))
Zakupiony niedawno na paatal.pl cień Rimmel do lekkiego makijażu na co dzień się sprawdza jednak nie jest bardzo na pigmentowany jak widać powyżej na palcu ;(
Rozświetlająca baza z Delii mówiłam o niej więcej w filmiku porównawczym o bazach jest w porządku jednak nie spełnia moich oczekiwań ;)) nie wiem czemu znalazła się w ulubieńcach można ją nazwać bublem ulubieńców ;))
Krem do rąk Garnier kupiony przypadkiem, ale nie jest przypadkiem ;) jest najlepszym kremem do rąk jaki do tej pory używałam ;)) koszt ok. 9 zł ;)
Chusteczki dla dzieci które ja namiętnie używam od kilku miesięcy do demakijażu i się sprawdzają teraz używam tych powyżej ostatnio skończyły mi się te poniżej jednak te które są wyżej przetransportowałam do pudełka poniżej ;))
taka ciekawostka tych chusteczek nie używam tylko do demakijażu lecz do wielu innych rzeczy np. jeżeli mi się coś wyleje na biurko zawsze można to szybko wytrzeć, do czyszczenia kokpitu w samochodzie się sprawdzają idealnie ;) mam jedną paczkę w samochodzie nawet na ślubie na którym byli moi rodzice mojej cioci przydała się owa nawilżona chusteczka by wytrzeć sobie sukienkę którą ubrudziła jej córeczka czekoladą ;) powiem wam że nawet wyczyściłam nimi bluzę z podkładu ;) są niezawodne ;))
Podkład Rimmel w żelu używam go nakładając gąbeczką, na pierwszym zdjęciu tam gdzie jest kropeczka dotknęłam już dna ;))
I ostatnia rzecz bez której przez ostatnie dni może tygodnie nie wyobrażałam sobie makijażu cienie ten po lewo to inglot 363 a po prawo to wyjęty z opakowania my secret 501 oba są matowe ;))
Zaczynam po długim wstępie ;))
Ulubieńcy będą chaotyczni trochę tego trochę tego Więc: ;))
To by było na tyle dziś ;) Piszcie co chciałybyście/ chcielibyście zobaczyć tu jak i na kanale;) zapraszam w najbliższym czasie na nowe posty ;))
Pozdrawiam ;)
Komentarze
Prześlij komentarz