sobota, 29 czerwca 2013

Testy Beauty face Moja historia ;)

Witam was wszystkich bardzo serdecznie! ;)

Dziś mam dla was post na temat testowania produktów Beauty face ;)
Wiec najpierw wytłumaczę wam jak maseczki trafiły w moje łapki ;)
Historia:

A więc jakieś 3 tygodnie temu napisała do mnie koleżanka z roku iż na pewnym portalu internetowym ( nie pamiętam jakim ;) ) ukazał się artykuł o poszukiwaniu testerów w Łodzi a jak wiadomo studiuję tam i pomieszkuje, więc koleżanka pomyślała iż możemy wybrać się tam razem i podesłała mi stronę, ja się zarejestrowałam i tak zaczęła się moja przygoda z testowaniem ;)

Od razu zaznaczam iż blogerki które uczestniczyły w testowaniu (w tym ja) nie były zmuszane do pisania jakichkolwiek recenzji ;)  

W odpowiedzi na moje zgłoszenie dostałam maila iż mam przyjść na spotkanie i mogę zabrać koleżankę ponieważ testerek potrzebnych było ok 30. ;) Ja już wcześniej podesłałam mojej współlokatorce link aby również się zarejestrowała ;) 
Przyszedł Poniedziałek, o godzinie 17 miałyśmy się stawić na ulicy nam znanej jednak nie wiedziałyśmy kompletnie gdzie mamy iść ;) spotkałyśmy się we trzy i zaczęłyśmy szukać szybko znalazłyśmy miejsce ;) weszłyśmy na górę i nie było nikogo więc usiadłyśmy na kanapach i czekałyśmy, długo nie musiałyśmy ponieważ zaraz zaczęły się schodzić panie, i przyszedł również Pan który zaprosił nas do małej sali na spotkanie ;)




Usiadłyśmy w ławkach i zaczął się mini wykładzik dlaczego się spotkaliśmy, na czym ma polegać testowanie, dostałyśmy też kartki do wypełnienia, ankiety które miałyśmy oddać po 2 tygodniach testów oraz kartę którą zakładała nam pani dermatolog, każda z nas osobno podchodziła do doktor na mini rozmowę mającą na celu dobranie odpowiedniej maseczki do rodzaju skóry. Ja podeszłam ostatnia, p. dermatolog widząc moją buzie dobrała mi maseczkę ogórkową kolagenową która ma na celu zmniejszyć podrażnienia, przebarwienia oraz pobudzić skórę.


Każda z pań testerek dostała swój zestaw, zostałyśmy również poddane testowi alergicznemu aby wykluczyć powstanie podrażnień, stanów alergicznych itp. I po niespełna ok. 30 minutach byłyśmy wolne więc popędziłyśmy do domu na testowanie ;)



Wygląd i przeznaczenie: 

Maseczki kolagenowe odświeżająco-rozjaśniające z ekstraktem z ogórka.
Maseczkę dostajemy w postaci "maski" jak z filmu "maska" :) Jest ona miła w dotyku i na buzi również, jest zielona ;) niestety musimy w niej leżeć ponieważ nie jest stabilna przy tym jak siedzimy, bądź chodzimy, możemy oczywiście (co zostało nam polecone) najpierw po wcześniejszym oczyszczeniu buzi i peelingu, najpierw wklepać trochę serum w którym zanurzona jest maseczka w buzię odczekać aż troszeczkę się wchłonie i wtedy nałożyć maseczkę jednak ja tego nie robiłam i podczas maseczki byłam w pozycji pół leżącej ;) .


Na tym zdjęciu możecie zaobserwować że maseczka nie przylega dobrze do buzi jednak poniżej będzie wytłumaczone dokładne jej przyleganie a zdjęcie zostało zrobione już na tak zwany pokaz aby zaprezentować wam jak wygląda na buzi ;) 


Moje odczucia: 

Przed rozpoczęciem kuracji, która trwała dwa tygodnie ponieważ testerki kolagenowych maseczek dostały ich szt. 5 do stosowania co trzy dni, moja buzia wyglądała na troszeczkę po przejściach. Mogło być to oczywiście spowodowane sesją, która wtedy mnie zastała, a mogło oczywiście innymi czynnikami, na czas stosowania maseczek odstawiłam maść cynkową która pomaga mi znacznie, na buzi miałam mega dużo wyprysków i przebarwień na policzkach. Miałam 5 maseczek, po użyciu 2 nie widziałam różnicy oprócz chwilowej poprawy nawodnienia i tonizowania się skóry, jednak po użyciu czwartej maseczki zauważyłam różnicę, oczywiście po skończonej kuracji również ;) Na skórze owszem pojawiały się wypryski ale maseczka dała radę sobie z tymi które już były, te nowe nie były tak duże jak poprzednie, były to mini pryszcze które szybko znikały ;) Przebarwienia które miałam na policzkach zniwelowały się prawie do zera, na brodzie również, jednak trochę ich zostało, skóra była super napięta oraz fajnie nawilżona ;) 

Maseczka sama w sobie była bardzo wygodna w stosowaniu, ponieważ co trzy dni mogłam sobie wygospodarować czas na chwilę relaksu ;), miała ładny zapach, i sama w sobie jest b. fajną odskocznią od wszystkich maseczek "paćkanych" ;) 

Dane techniczne:

Zalety:

* produkt profesjonalny stosowany w salonach kosmetycznych, jednak można go zakupić na stronie UrodaiZdrowie
*Niewielki koszt, ponieważ za jedną maseczkę płacimy 19,90 zł
*fajne opakowanie pokazujące nam jak wygląda dany produkt.
*serum w którym jest zanurzona maseczka starcza na aplikację po użyciu maseczki i jeszcze zostaje.


Małe wady :
* maseczka spada o czym już pisałam jednak w pozycji półleżącej jest spoko ;)
* niestety jej mini wadą jest to iż w kącikach nosa odstaje dokładnie w części nos oko ;)

    Aplikacja:


    Inne maseczki dostępne na stronie:

W podsumowaniu powiem wam iż maseczki się u mnie sprawdziły, jeżeli fundusze dopiszą to wrócę do ich stosowania. Kuracja 5 maseczkami na pewno daje efekty, na stronie możecie dobrać sobie maseczkę zgodnie z potrzebami waszej skóry ;) w ofercie sklepu znajdziecie pewnie produkty godne uwagi;)

My na zakończenie testów dostałyśmy płatki kolagenowe pod oczy których jeszcze nie testowałam ale postaram się wam napisać wrażenia po ich użyciu ;)

Zapraszam do kolejnych postów pozdrawiam do napisania ;) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz