Przejdź do głównej zawartości

Recenzje z innej ręki : AVON superSHOCK vs Essence GetBigLashes VolumeBOOST

Hej ;) 

Przychodzę do was z nową serią która pojawi się na blogu co jakiś czas, a mianowicie z recenzjami z innej ręki, recenzje będą pisały moje koleżanki fotki będą moje jednak jak wiadomo robione małpką ;)

A więc zaczynamy ;) 
Pisze Martyna ;) 



Na początek porównanie dwóch tuszów do rzęs znajdujących się obecnie w mojej kosmetyczce.

AVON superSHOCK (cena katalogowa ok. 18 zł, mnie udało się go wyrwać w cenie promocyjnej za 12zł) & Essence GetBigLashes VolumeBOOST (cena ok. 11 zł). Oba w kolorze czarnym, co technicznie nie jest nigdy najlepszym wyborem dla jasnej blondynki, która lubi dość naturalny makijaż, jednak jakoś nigdy nie mogłam odmówić sobie podkreślenia oczu właśnie za pomocą czarnej maskary. 


Hmm, zacznę od recenzji lepszego (oczywiście w mojej opinii) - AVON superSHOCK. Uwielbiam ten tusz :) Naprawdę uważam, że to najlepszy tusz jaki kiedykolwiek trafił w moje ręce, oczywiście zaraz po żółtym Colossal Maybelline, który moim zdaniem stoi na pierwszym miejscu jakimkolwiek rankingu. Jednak wracając do superSHOCK, mam jasne rzęsy, dość krótkie wywinięte rzęsy, które wydają się jeszcze krótsze przez jaśniejsze końcówki, z którymi ten tusz świetnie sobie radzi. Ładnie rozdziela, rozczesuje i zwiększa ich objętość, nie obsypuje się podczas dnia. Wystarczy jedna aplikacja by uzyskać naturalny efekt, jednak dopiero po drugiej robi furorę sprawiając, że rzęsy stają się prawdziwą ozdobą moich oczu. 

Essence, cóż, nie mogę powiedzieć, żeby ten tusz był zły, bo nie jest. Szczoteczka podobna jest do tej, którą oferuje Colossal, gęsta i dość spora, która oferuje zbliżony efekt, ale... No właśnie "ale", tusz obsypuje się już po tworząc nieestetyczne kropeczki zatrzymujące się pod oczami, a które ciężko usunąć bez chusteczki do demakijażu. Na dodatek tusz skleja rzęsy przy nieumiejętnej aplikacji, co mnie osobiście irytuję, gdy omsknie mi się ręka, a mam już nałożone cienie i muszę zaczynać cały makijaż od początku, dlatego też zazwyczaj nawet zapominam, że posiadam go w kosmetyczce i używam pewnego superSHOCKa.

 I to by było na tyle szybka recenzja, mam nadzieje że ta seria przypadnie wam do gustu;) Napiszcie czy używałyście tych tuszy jak się u was sprawowały oraz jakie są waszymi ulubionymi pozdrawiam ;)






Komentarze

  1. Nie miałam tego tuszu z Avon jednakże z Essence już owszem i byłam nawet zadowolona.
    Fajnie, iż wprowadziłaś małą rewolucję na blogu :)
    PS. Obserwuje i zapraszam do siebie http://mrs--beautiful.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Sesja zdjęciowa Marzec '17

Hej, myślę że chciałabym wrócić trochę do blogowania, dlatego dziś przychodzę do was z postem z sesji zdjęciowej. Wygrałam sesję z okazji dnia kobiet u świetnej pani fotograf Anity na Facebooku znajdziecie ją pod nazwą fabryka fotografii Anita Azafrańska LINK  ;) Dostałam konkretne wytyczne: okulary przeciwsłoneczne, kolorowe ubrania, kolorowe chustki. Dostosowałam się mimo iż "elegancko" lubię ubierać się na czarno ;) Sesja odbyła się na Wawrzkowiźnie , w okolicach Bełchatowa / woj. Łódzkie.

Recenzja Fotoksiążki Saal-Digital

Witam was po dłuugiej przerwie ;) Dziś przychodzę z recenzją, na instagramie spotkałam się z możliwością testu fotoksiążki przez Saal-Digital, więc wysłałam swoje zgłoszenie. Po kilku dniach firma odezwała się do mnie i dała możliwość zamówienia fotoksiążki za 150 zł. Niestety przegapiłam termin wykorzystania kuponu, ale firma przedłużyła mi tę możliwość więc zmobilizowałam się i stworzyłam sobie małe wspomnienia. W fotoksiążce zawarłam zdjęcia z wakacji i kilka momentów po wakacjach które wydały mi się odpowiednie do tego aby przetestować takie coś.  Zdjęcia robione były w większości nikonem A900 dwa zdjęcia są zrobione nikonem d5000 i jedno jest zrobione przednią kamerą samsunga j5 2016. Widzimy tu przekrój różnych jakości od 20,1 Mpx po 5 Mpx.

Perlux, pierwsze skuteczne perły piorące na rynku. ?

Witam was bardzo serdecznie dziś mam dla was mini recenzję i porównanie Pereł Piorących Perlux z innymi markami. Zacznę od tego iż zostałam ambasadorką pereł Perlux za pośrednictwem strony streetcom.pl. Paczkę ambasadorki dostałam i przystąpiłam do testów ;)