Przejdź do głównej zawartości

Recenzja z innej ręki: Maseczka bawełniana Beauty-face ;)

hey ;)

Przychodzę dziś do was z troszeczkę spóźnionym postem a mianowicie opinią mojej współlokatorki na temat testowanych maseczek ;))
Jak nie wiecie o czym mówię to kliknijcie tu ;) i dowiecie się o czym mówię ;) 
a teraz zapraszam do przemyśleń Martyny na temat maseczek : 

Testowałam bawełnianą maseczkę tonizującą z wyciągiem z winogron. 


Maseczka po wyjęciu z opakowania wygląda jak kawałek złożonego materiału przesiąkniętego płynem odrobinę gęstszym od wody. Po rozłożeniu przedstawi dość ciekawy widok przypominający wycinankę Mamy otwory na oczy i usta oraz nacięcia prze miejscu, gdzie powinna układać się na nosie. Maseczka jest odrobinę wydłużona, by dosięgnąć swym działaniem szyję i fragment dekoltu.
Po nałożeniu jej na twarz wyglądamy odrobinę jak mumia, maseczkę powinniśmy mieć nałożoną w pozycji półleżącej, inaczej się zsuwa. Płyn, którym nasączona jest maseczka ma bardzo przyjemny zapach. 





Działanie:
Ponieważ moja buzia jest pozbawiona jakichś większych niedoskonałości, zwracałam uwagę głównie na działanie tonizujące i rozjaśniające cerę.I muszę przyznać, że już po pierwszym użyciu byłam zachwycona tym, jak poradziła sobie z przebarwieniami pozostałymi po kilku pryszczach, które pojawiły się na przestrzeni kilku poprzednich miesięcy. Odrobinę też rozjaśniła moje piegi.
Co do działania tonizującego, widoczność porów zmniejszyła się widocznie. Cóż, nie miałam z tym większych problemów, ale i tak różnica była dosyć widoczna. Podczas samego zabiegu odczuwałam jakby ukłucia igiełek. Jeśli ktokolwiek był kiedyś na oczyszczaniu twarzy domyśla się, jakie to uczucie. Odczuwałam to prawie tak jak ultradźwięki używane podczas takiego zabiegu.
Po całej kuracji, złożonej z trzech maseczek stosowanych co pięć dni po pół godziny, zauważyłam wygładzenie, przebarwienia zostały zniwelowane niemal do zera (nie liczmy moich naturalnych piegów :P), skóra była napięta i pozbawiona zanieczyszczeń.
Polecam produkty tej firmy, jak i samą kurację, bo naprawdę warto.

Maseczki możecie znaleźć na stronie: http://sklep.urodaizdrowie.pl/producenci/Beauty-Face
są one trochę kosztowne ale jednak warte uwagi i przetestowania;) 

Mam nadzieje że takie recenzje pisane z innej ręki przypadną wam do gustu, jeżeli chcecie zobaczyć inne posty o tematyce z innej ręki to piszcie a na pewno zagonie moje dzwoneczki do roboty ;))

Pozdrawiam ;) 


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Sesja zdjęciowa Marzec '17

Hej, myślę że chciałabym wrócić trochę do blogowania, dlatego dziś przychodzę do was z postem z sesji zdjęciowej. Wygrałam sesję z okazji dnia kobiet u świetnej pani fotograf Anity na Facebooku znajdziecie ją pod nazwą fabryka fotografii Anita Azafrańska LINK  ;) Dostałam konkretne wytyczne: okulary przeciwsłoneczne, kolorowe ubrania, kolorowe chustki. Dostosowałam się mimo iż "elegancko" lubię ubierać się na czarno ;) Sesja odbyła się na Wawrzkowiźnie , w okolicach Bełchatowa / woj. Łódzkie.

Recenzja Fotoksiążki Saal-Digital

Witam was po dłuugiej przerwie ;) Dziś przychodzę z recenzją, na instagramie spotkałam się z możliwością testu fotoksiążki przez Saal-Digital, więc wysłałam swoje zgłoszenie. Po kilku dniach firma odezwała się do mnie i dała możliwość zamówienia fotoksiążki za 150 zł. Niestety przegapiłam termin wykorzystania kuponu, ale firma przedłużyła mi tę możliwość więc zmobilizowałam się i stworzyłam sobie małe wspomnienia. W fotoksiążce zawarłam zdjęcia z wakacji i kilka momentów po wakacjach które wydały mi się odpowiednie do tego aby przetestować takie coś.  Zdjęcia robione były w większości nikonem A900 dwa zdjęcia są zrobione nikonem d5000 i jedno jest zrobione przednią kamerą samsunga j5 2016. Widzimy tu przekrój różnych jakości od 20,1 Mpx po 5 Mpx.

Wyjaśnienia i Zakupy marzec '16

Witam was w nowym roku, wiem jestem cholernie "regularna" w pisaniu postów, ze względu na to iż bardzo dawno nie nagrywałam nic na yt piszę tu do was w małej wolnej chwili, dziś mam dla was małe wytłumaczenie, na yt mnie nie ma ze względu na studia i zmianę mieszkania w którym nie miałam dobrego światła do nagrywek, a studia wiążą się z opóźnieniami małymi w pisaniu pracy inżynierskiej nad którą teraz siedzę i nie mam możliwości nagrywania. Na blogu piszę mało bo jakoś łatwiej mi coś powiedzieć do kamery na temat kosmetyku czy innej rzeczy niż to opisać, ale jak już nie raz obiecywałam postaram się poprawić. Zdjęcie będzie jakości średniej ponieważ robiłam je telefonem i możecie je znaleźć na instagramie: @rudzina92 na który serdecznie zapraszam, przejdźmy do rzeczy ;)